Jak dbać o męską skórę jesienią?

JAK DBAĆ O MĘSKĄ SKÓRĘ JESIENIĄ?

Taki mamy klimat. Temperatury za oknem przypominają już jesienną porę, która zbliża się nieuchronnie. Zazwyczaj przy zmianie pór roku zmieniasz swoją garderobę. Spodenki letnie i tym podobne lądują na dole szafy, a na wybieg wkraczają ciepłe spodnie (oraz kalesony) i swetry. Szukasz ponownie tych akcesoriów, które mogą przydać się na co dzień. Parasol, kalosze, termofor, latarka, termos, piersióweczka, a nie… to akurat potrzebne jest cały rok. A czy przyszło Ci do głowy, żeby jesienią inaczej zająć się również swoją skórą? Wiesz w ogóle jak dbać o męską skórę jesienią?

Myślisz, sobie, że znowu jakieś dobre rady, że Ci się nie chce. Ale poczytaj chociaż i zastanów się czy nie warto. Natomiast żeby trochę bardziej Cię zmotywować, zacznijmy od początku. Aby wiedzieć jak dbać o męską skórę jesienią, wytłumaczymy Ci najpierw jak najczęściej wygląda męska skóra po lecie:

1. Długo przebywałeś na słońcu, więc jest opalona.
2. Długo przebywałeś na słońcu i siedziałeś w wodzie, na przykład słonej, więc może być wysuszona i przez to mniej elastyczna.
3. Te dwa elementy powyżej powodują też, że wygląda na starszą. Dlaczego?

  • – zwiększone wystawianie skóry na promieniowanie UV, pogrubia naskórek, który chce się złuszczać,
  • – rozregulowuje komórki pigmentowe powodując, że na skórze pojawiają się przebarwienia,
  • – słońce sprzyja rozwojowi wolnych rodników, które przyspieszają proces starzenia się skóry.

4. Pewnie trochę więcej balowałeś. Grill, piwko, nieprzespane noce i tym podobne, więc może być bardziej zanieczyszczona. Bo tak, takie rzeczy wychodzą później na skórze w postaci chociażby zaskórników.

5. Jeśli było bardzo gorąco, pewnie dużo przybywałeś w klimatyzowanych miejscach. Chociażby w klimatyzowanym samochodzie. Skóra, która wystawiona jest na działanie klimatyzacji jest bardzo wysuszona. A sucha jest bardziej podatna na uszkodzenia. To samo włosy, są bardziej łamliwe, mniej elastyczne. Klimatyzacja to samo zło! Do włosów zastosuj dobrą odżywkę odbudowującą, a jeśli chodzi o skórę, czytaj dalej.

No dobrze, skoro już wiesz jaki jest problem to teraz powiemy Ci jak go rozwiązać. Zaraz dowiesz się jak dbać o męską skórę jesienią. Ale wiedza to nie wszystko, pamiętaj, praktyka czyni mistrza!

 

Po pierwsze primo – nawilżaj!

To jest absolutnie, niezbędnie konieczne i chyba najważniejsze. Rób to rano i wieczorem, a jak masz wenę, to też w ciągu dnia. Jak nawilżać? Zaopatrz się w dobry krem nawilżający. Mamy taki co najmniej jeden, na przykład krem do twarzy Gameface od Triumph and Disaster, który dzięki zawartości składników jak olej jojoba, gliceryna, ekstrakt z oliwy z oliwek, dokładnie nawilży, odżywi, uelastyczni i pomoże odpowiednio dbać o męską skórę jesienią. Inny dobry krem do twarzy dla mężczyzn to nawilżający krem marki Bivouak. Ma w sobie sok z aloesu, olej jojoba, masło shea, które również nawilżą i dostarczą skórze składników odżywczych. Dzięki regularnemu dbaniu o męską skórę jesienią i stosowaniu tych kosmetyków na pewno pomożesz swojej cerze.  A poza tym, nawilżaj od środka czyli pij dużo wody.

 

Stosuj pomadkę do ust.

Skóra warg jest bardzo cienka i delikatna, a po lecie jest jeszcze bardziej wysuszona i jeszcze bardziej nadwyrężona. Potrzebuje odżywienia. Polecamy do tego chyba już klasyk – ochronną pomadkę do ust dla mężczyzn marki Baxter of California. Takie usta będą chętnie całowane jesienią i nie tylko. Poza tym, przygotujesz wargi na lepsze znoszenie nadchodzącej mroźnej i wietrznej pogody.

 

Przyspiesz odbudowę naskórka.

Pielęgnacja męskiej skóry jesienią nie może obejść się bez usuwania tego co złe, po to, żeby szybciej pokazało się to co dobre. Czyli? Sprawdź te dwa produkty:

  1. Peeling do twarzy Baxter of California
  2. Maska z kwasem AHA również Baxter of California

Te dwa męskie kosmetyki w duecie świetnie się uzupełnią i zadziałają tak, że wyeliminują wierzchnią, zrogowaciałą, pogrubioną warstwę naskórka. A oczom Twym i ludzi na Ciebie patrzących ukaże się zdrowa, miękka, gładka i napięta cera. Peeling, to taka tarka do skóry, albo papier ścierny. A maska dzięki temu, że ma składniki działające oczyszczająco, wydobywa ze skóry wszystkie niepotrzebne siedzące tam elementy. Czyli jak dbać o męską skórę jesienią przy zastosowaniu tych produktów? Otóż, najpierw peeling, potem maska, a później krem nawilżający.

 

Przestań moczyć się w gorącej wodzie.

Chodzi tu zarówno o prysznic jak i o kąpiel w wannie. Serio, pomimo, że jesienią jest to bardzo przyjemne, to nie jest dobre dla skóry z tych oto powodów:

  1. Niszczysz swoje komórki – parząc swoją skórę wprowadzasz ją w stan stresu. Zestresowana skóra nie ma lekko. Łatwiej ulega podrażnieniom, może pojawiać się wysypka i tym podobne niespodzianki. A dbanie o męską skórę nie powinno być stresujące.
  2. Poważnie wysuszysz skórę – myślisz, sobie, że jak niby woda ma wysuszać? Otóż, zbyt gorąca woda działa źle na naturalną barierę ochronną, czyli usuwa ją szybciej, przez co skóra przestaje mieć na sobie naturalny, nawilżający film ochronny. A szczególnie, jeśli nie używasz dobrego żelu pod prysznic! Polecamy do tego jeden z naszych ulubionych Classic Body Wash marki American Crew.
  3. Gorąca woda słabo radzi sobie z bakteriami. Wiesz chyba, że bakterie do rozwoju potrzebują wysokiej temperatury?

 

Co jeszcze robić, żeby odpowiednio zadbać o męską skórę jesienią?

Kontynuuj używanie kremu z filtrem. Słońce niby już nie takie, więcej jesteś w domu niż na zewnątrz, więc myślisz sobie, że może nie warto? Właśnie że warto! Krem do twarzy z filtrem marki BigBoy ma w sobie tyle blokera ile trzeba na średnio słoneczne dni i niewielką ekspozycję na słonce. Słońce jest fajne, ale nie promieniowanie UV, które są aktywne przez cały rok.

Kończąc, i podsuwając. Na nadchodzące chłodniejsze dni, chcielibyśmy jeszcze polecić: ciepłe ubieranie się, wysypianie, jedzenie dużej ilości warzyw, które teraz są najlepsze i odpowiednie nawadnianie od środka. Chodzi nam głównie o wodę. To wszystko wzmocni Twoją odporność i spowoduje, że z większym prawdopodobieństwem doczekasz wiosny w dobrym humorze. Byle do wiosny!